Historia Hufca Lubliniec

Harcerstwo to nie jest coś, co się umie, ale to jest coś czym się jest.

enfrdeitptrues

Świadkowie Historii

Kabaret pod Cambronn'em

Początki kabaretu w lublinieckim Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza sięgają końca lat 60, kiedy ówcześni maturzyści postanowili się pożegnać ze szkołą przedstawieniem "Kabaret Maturzystów". 60 minutowy program składał się z piosenek autorskich (muzyka: Marek Gasidło, tekst: Maciej Janik), fraszek o nauczycielach, monologów i skeczów nawiązujących do szkolnych sytuacji. Odtwórcami byli m.innymi: Andrzej Rożniewski, Jacek Pietrzykowski, Marek Gasidło i Maciej Janik. W kolejnych latach pojawiały się coraz częściej programy o charakterze rozrywkowym i cechach kabaretowych. To właśnie wtedy pojawili się Florian Gambuś - jako niezapomniany sołtys Kierdziołek, czy Michał Pawełczyk parodiujący charakterystyczne postacie z życia publicznego.

Zimą 1973r. pod opieką druha Romana Krupskiego (już absolwenta liceum) i Szczepu Harcerskiego im.Duboisa (opiekunką w tym czasie była druh Józef Kazik, a następnie od 1974r. druhna Alicja Ostrowska) - powstał harcerski "Kabaret pod Cambronnem". Jego założycielami byli między innymi: Andrzej Bogusz, Marek Koza, Andrzej Malec. Nazwa nawiązywać miała do generała napoleońskiego Pierre Jacques Étienne Cambronne - znanego z ciętego dowcipu.

1krupski2017tgyhu22
Roman Krupski - opiekun kabaretu ramienia Komendy Hufca ZHP Lubliniec (w środku)
po bokach stoją: Tadeusz Świątczak (po lewej) i Franciszek Koszarek (po prawej)

Jak wspomina Janusz Wójcik: "W lutym 1973 na pierwszym przedstawieniu na balkonie auli wisiał transparent z napisem: "g...wno zawsze na wierzch wypłynie, nie bój się nie utoniesz", każdy kto rozpoznał słowo Cambronn'a otrzymywał medal z dewizą "Ośmiel się być mądrym". Ppotem pamiętam dyskusję w gronie Komendy Szczepu na temat nazwy kabaretu "Czy pod słowem Cambrona" czy inaczej. W końcu przebił się otateczny tytuł: "Pod Cambronem".

Pierre Cambronne
Pierre Jacques Étienne Cambronne

Jakl wspomina członkini kabaretu Urszula Budzyńska-Tarasek: "Wszyscy czuliśmy się twórcami kabaretu ponieważ reżyser Roman Krupski mając swoją artystyczną wizję przedstawienia zachęcał nas i inspirował do samodzielnej interpretacji utworów oraz tworzenia kostiumów i propozycji scenografii występów. Na próbach panowała twórcza atmosfera, wszyscy byliśmy bardzo zaangażowani, wkładaliśmy dużo pracy w przygotowanie perfekcyjnych prezentacji. Efekty naszych artystycznych działań - przedstawienia były przyjmowane entuzjastycznie przez publiczność. Zewsząd płynęły pochwały zarówno od uczniów jak i pedagogów."

12cammbroneula2017rt
Urszula Budzyńska, Jerzy Ożarowski, Jurek Ożarowski, Halina Plewa, Krzysztof Koszarek
w skeczu „Szklanka”

Kabaret działał w liceum przez kolejne 7 lat (od 1973 do 1980r). Przewinęło się w tym czasie przez niego mnóstwo wspaniałych młodych ludzi i artystów, wśród których byli: Franciszek Koszarek, Tadeusz Świątczak, Henryk Czaj, Jacek Bogusz, Mariusz Gaczek, Urszula Budzyńska, Bernadeta Banasik, Gabriela Knebel, Leokadia Zembik, Andrzej Bielecki, Zbigniew Bryś, Jerzy Ożarowski, Paweł Stojak, Barbara Banasik, Krzysztof Koszarek, Marek Sobecki, Halina Plewa, Krzysztof Gruca, Małgorzata Gierat, Wiesława Szymków, Anna Malec, Joanna Malik, Henryk Budzyński, Bernadeta Kandzia, Witold Olszewski, Krzysztof Konfederak, Wiesław Szczepanik, Michał Bok-Kulikowski, Roman Kregulecki, Dariusz Pięt, Teresa Podgórna, Ewa Rak.

Prawie każdy występ kabaretu zaczynał się i kończył nieformalnym hymnem artystów:

W kabarecie każdym, więc i w naszym też

Pełno jest jak wiecie przezabawnych tez
Porcjum takich twierdzeń, które każdy zna
Chcemy dzisiaj ofiarować Wam!!!

ref:
W Kabarecie "Pod Cambronne'm",
rozpoczniemy już za moment
program, który w tym cel ma
aby rozweselić Was!!!

Nie musimy mówić - i tak każdy wie
że nasza impreza to najlepszy lek
i na bóle głowy i na kości trzask
jest najlepszy wspólny wrzask.

Kabaret od czasu do czasu występował także dla harcerzy:) szczególnie w "Dniu Kobiet":).

kabaretcambron20171
Marzec 1974r.

Jednak głównie organizował przedstawienia kabaretowe 3-4 razy w roku w godzinach wieczornych (poza lekcjami), dzięki temu na scenie mogły pojawić się takie środki sceniczne jak gra światłem i półmrokiem co dodawało inny scenografii i rekwizytom.

12cambron1974Tadeusz Świątczak, Ewa Korkus, Franciszek Koszarek
12cambron19742
Występ Kabaretu z okazji Dnia Nauczyciela - 1974r.
Urszula Budzyńska w skeczu „Babcia” J.Kerna

Na każdy program kabaretu powstawała nowa imponująca dekoracja oraz intrygujące rekwizyty. Za część techniczną odpowiadała osobna specjalnie powołana - sekcja techniczna z Marianem Habatułą na czele, Markiem Sobeckim, Dariuszem Piętem, Romanem Nowakiem, Januszem Pyką, Jackiem Rożniewskim, Krzysztofem Koszarkiem czy Eugeniuszem Kotarą (cześć z nich w niedługim czasie przekształciło się w aktorów:)).


12cambron1975Duet taneczny: Bernadetta Banasik i Gabriela Knebel
12cambron1975aDuet konferansjerów: Franciszek Koszarek i Tadeusz Świątczak
12cambron1975abWystęp Kabaretu z okazji Dnia Nauczyciela - 1975r
Leokadia Zembik, akompaniament Henryk Czaj

O tym jak powstawały dekoracje opowiada pan Mirosław Sukiennik: "Wykonywałem przy pomocy kolegów z sekcji technicznej dekoracje na występy kabaretu. Każdy występ miał inną dekorację. Taką największą i najbardziej pracochłonną była dekoracja na występ z okazji Dnia Kobiet w 1976r. Był to obraz(na dużych posklejanych ze sobą arkuszach brystolu) o wymiarach 5m x 3m w kolorze, który malowałem na drabinie farbami plakatowymi przez cały tydzień po lekcjach w auli. Miało się kiedyś tą pasję i chęć do stworzenia czegoś, co pozostanie zapamiętane, dlatego każdy występ Kabaretu w auli LO miał swój urok i był czymś niepowtarzalnym. Aula wraz z balkonem była zawsze w czasie występów pełna widzów."

sukiennikinni2017rt56y
Stoją od lewej: Jacek Bogusz, Marek Sobecki, Mirosław Sukiennik,
Dariusz Pięt, Zbigniew Bryś, Krzysztof Gruca

W kabarecie nie mogło zabraknąć osoby odpowiedzialnej za akompaniament - taką rolę spełniał Henryk Czaj, który nie tylko świetnie przygrywał kolegom i koleżankom, ale i sam występował.

czaj2016tgyh722
Duet gitarowy: Andrzej Bielecki i Henryk Czaj

Z powodzeniem wokaliści śpiewali do oryginalnego podkładu muzycznego odtwarzanego z taśmy - czyli półplayback'u (co było zupełnym nowum w tych czasach).

12cambron1976ki
Małgorzata Gierat i Krzysztof Gruca
12cambron1976kiaWystęp Kabaretu z okazji Dnia Nauczyciela - 1975r

Istotną rolę w kabarecie odgrywał taniec:) z ognistym kankanem, który z wdziękiem wykonywały dziewczęta. Oczywiście ze względu na "pikantność" tego punktu programu  - występy te odbywały się tylko podczas wieczornych przedstawień.

1212cambron19742taniec

Występ taneczny Bernadetty Banasik i Gabrieli Knebel

cambrontaniec2018rtgyMałgorzata Gierat, Barbara Bartocha i Wiesława Szymków,
tańczą do do piosenki z filmu "KABARET" wykonywanej przez Lodzię Zembik - 1975r

.Niesamowicie popularną częścią występów Kabaretowych były krótkie filmy - realizowane w stylu fabularyzowanych niemych komedii "slap-stick'owych" z lat dwudziestych. Wyświetlane były one zawsze pod koniec wieczornego programu kabaretowego. Akcji filmu "na żywo" - towarzyszyła specjalnie dobrana muzyka oraz lektor narrator.

kabaretudzwiekowifilm2017rft22

Powstały 3 takie filmy: "Obława" (1974r), "Do Budy" (1975r) oraz Prohibicja w Lublińcu (1976r).

 filmcambrona2018
kabaretudzwiekowifilm2017rft22asas

Tadeusz Świątczak, członek zespołu wspomina: "Podczas "kręcenia filmów" na potrzeby kabaretu jedyną przeszkodą były finanse. Pieniądze potrzebne były na zakup taśm negatywowych, podróż do Bytomia, gdzie istniało jedyne w rejonie studio wywołujące takie taśmy, ponowna podróż do Bytomia i opłata za wywołanie. Montażem i ścieżką dźwiękową zajmowaliśmy się sami. Wobec powyższego nastąpiła dość kuriozalna sytuacja, a mianowicie, każdy kto grał w filmach musiał wnieść określoną opłatę (już nie pamiętam kwoty), co starczało na "produkcję filmu".


Fragment filmu "Do Budy" z 1975r.

W 1975r. Kabaret "Pod Cambronn'em" osiąga szczyt swojej popularności. Rodzi się pomysł czegoś większego i 27 grudnia 1975r. w Miejskim Domu Kultury artyści występuję w "Świętach Pod Cambronn'em", które ogląda ponad 800 osób podczas dwóch przedstawień. 

 12cabronswieta2017ty

Tak ten występ, po latach, wspomina Ula Budzyńska-Tarasek -"Bardzo dobrze pamiętam przedstawienie "Święta Pod Cambronn'em" prezentowane w Miejskim Domu Kultury w 1975 r dla szerokiej publiczności. Większość zespołu nie była już uczniami Liceum, byliśmy po maturze i rozpoczynaliśmy studia. Zaproszenie do udziału w tym przedsięwzięciu było dla nas dużym wyróżnieniem. Niektóre skecze były specjalnie przygotowane na ten występ. Kabaret odniósł sukces, publiczność świetnie się bawiła i nagradzała nas burzliwymi oklaskami. Dla wielu był to ostatni występ".

12Cambron 10
Urszula Budzyńska w monologu „Na stacji kolejowej”

Jerzy Ożarowski, członek zespołu, wspomina: "W występie w PDK na święta 1975 towarzyszyło nam trio rock'owe z Lublińca: WEM. Nie byli oni członkami kabaretu, ani uczniami LO, ale wspomagali nas w niektórych występach, grając muzykę gdy my zmienialiśmy kostiumy czy scenografie.

zespół wem1976tyrt
Stoją od lewej Kazimierz Mańka, Andrzej "Michol" Koloch, Waldemar Burek
Andrzej i Waldek - to c
złonkowie zespołu WEM - 1976r.

WEM jest to nazwa stworzona z inicjałów pierwszych liter imion: Waldemar Burek - bas i pianino, Edward Burek - perkusja oraz "Michoł" Andrzej Koloch - gitara."
12cambronswieta2017ty

Jacek Bogusz
12cambronswieta2017ty2 "Szalony pianista" - Paweł Stojak

Pokłosiem występu grudniowego jest udział całego zespołu kabaretowego w Harcerskich Spotkaniach Artystycznych w Chrzanowie, które trwały od 3 do 13 lutego. Tam Kabaret zajmuje I miejsce, a finałowy koncert transmituje telewizja. Kabaret uczestniczył w tych spotkaniach jeszcze dwukrotnie (w roku 1976 i 1977) w odmłodzonym składzie, nie udało mu się jednak powtórzyć sukcesu starszych kolegów.

 cambronwyjazd1975
Notka prasowa z Harcerskich Spotkań Artystycznych w Chrzanowie w 1975r.

Tak wspomina udział w Harcerskich Spotkaniach Artystycznych, członek zespołu Kabaretowego - Michał Bok-Kulikowski: "Przyjechaliśmy do Chrzanowa z perfekcyjnie przygotowanym programem było to dwie i pół godziny wspaniale opracowanych skeczy i piosenek wypranych z najlepszych programów, program był dopracowany w najdrobniejszych szczegółach przez perfekcyjnego pod tym względem Romka Krupskiego, który jednak nie mógł nam towarzyszyć w tej imprezie. Jakie było nasze zaskoczenie i przerażenie, kiedy po przyjeździe dowiedzieliśmy się, że mamy się zaprezentować w 30 min programiku, na przebudowę programu mieliśmy zaledwie jeden dzień- czyli w praktyce parę godzin. Skecz, w którym ja występowałem, wypadł z programu od razu ponieważ trwał - bagatela 18 minut. W HSA uczestniczyło pięć kabaretów. Po prezentacji na dużej scenie, w pomieszczeniu z małą kameralną sceną, odbyło się coś w rodzaju podsumowania i oceny jednocześnie. Jeden po drugim, bardzo krytycznie, oceniane były poszczególne występy. Wszystkie bez naszego. My na krzesłach robiliśmy się coraz mniejsi. Po paru godzinach większość z nas, była przekonana, że coś nam nie wypaliło i wtedy z ust Pana Andrzeja Wasylewskiego (głównego reżysera HSA) padły słowa, które brzmią w moich uszach do dnia dzisiejszego - "a teraz p r o f e s j o n a l i ś c i - Kabaret pod Cambronnem". Dyskusja o naszym programie trwała bardzo długo. Pan Andrzej i choreograf HSA pan Jacek Tomasik mieli dla nas wiele uwag często krytycznych. Zadawali wiele pytań, ale podkreślali naszą dojrzałość sceniczną i wierność gatunkowi. Spotkanie z nimi zakończyło się rano w internacie, w którym nocowaliśmy. Moim zdaniem niewątpliwym autorem tego sukcesu był Romek, który wybierał skecze i był reżyserem programu, ale tam na miejscu - na scenie na największe uznanie zasłużył duet konferansjerów, który tworzyli młodszy z braci Boguszów - Jacek i młodszy z braci Koszarków - Krzysiek i oczywiście Lodzia Zębik, której występ, a raczej oprawa tego występu, były w owych czasach wyjątkowo nie harcerskie. Dość powiedzieć, że byliśmy wtedy bez konkurencji.

kabaretulotka2017rty
Gazetka nr 3 HSA z 1977r. - wyróżnienie dla Kabaretu pod Cambronem
miejsc nie przyznawano

Wspomniany duet konferansjerski poprowadził cały koncert finałowy nagrywany, a potem transmitowany przez telewizję. Trzeba wyjaśnić, że w HSA brało udział mnóstwo zespołów muzycznych, baletów, a nawet grup dziennikarskich.

cambron1977r2343cambron1977r2caloscHarcerskie Spotkania Artystyczne w Chrzanowie w 1977r

Każdy dzień w Chrzanowie zaczynał się o 6 rano, a kończył o 1 czasami 2 w nocy i był szczelnie wypełniony tzw. warsztatami. To było wielkie przeżycie i bezcenna nauka o wszystkim co związane jest ze sceną". Harcerskie Spotkania Artystyczne były tak popularne, że pisali o nim w poczytnych gazetach młodzieżowych, jak np. w "Świecie Młodych".

hsaswiatmlodych1976e
Świat Młodych z 9 marca 1976r.

W roku 1976r po raz ostatni Kabaret występuję pod opieką druha Romana Krupskiego, odchodzą z kabaretu także Franciszek Koszarek i Tadeusz Świątczak. W październiku 1976r. aula liceum gości kabaret "Pod Bufonem"z Cieszyna, którego główną gwiazdą jest absolwent liceum i były członek kabaretu - Henryk Czaj.

12podbufonem1976rt56
Henryk Czaj w monologu

Jak wspomina Tadeusz Świątczak: "W kabarecie część tekstów pisaliśmy sami, część była zapożyczona z różnych źródeł, ale była też spora część tekstów kabaretu TEY Zenona Laskowika. Teksty te, delikatnie mówiąc w dość wielu miejscach "godziły w ustrój Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i jej sojusz z bratnim Związkiem Radzieckim". Być może, będąc w błogiej nieświadomości, nie do końca zdawaliśmy sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji mogących dotknąć nas czy szkołę za ich prezentowanie. Jednak dzięki mądrości wspaniałego Dyrektora Pana Ludwika Markowiaka nigdy nie było jakiejkolwiek ingerencji w treść wygłaszanych przez nas tekstów."

12cambron1977rt
Zbyszek Bryś w trakcie występu Kabaretu Pod Cambronnem- aula LO Mickiewicz 1977 rok

12cambron1977rt56Występ Kabaretu w maju 1977r.

Jesienią (18 października) 1977r. Kabaret Pod Cambronn'em występuje z programem w auli Liceum, podczas Inauguracji IV Roku Współzawodnictwa "Klubu Otwartych Szkół".

12kambron1977rty
12kambron1977rty3
Występ Kabaretu podczas Inauguracji - Klubu Otwartych Szkół - 1977r.

Tak o Cambronnie wspomina Krzysztof Gruca, członek zespołu z lat 1976-1980: "Pamiętam wielką pasję z jaką przychodziliśmy na próby przed przedstawieniami, które odbywały się głównie w piątki w auli naszego liceum. Przedstawienia, które dawaliśmy w auli były świętem dla szkoły i nawet dla miasta. Zawsze pełna sala łącznie z balkonem, nawet w drzwiach wejściowych stali widzowie, którym nie udało się zdobyć siedzącego miejsca, licznie przychodzili też byli absolwenci liceum i oczywiście nasi profesorowie, którzy świetnie się bawili. Działał wtedy też zespół muzyczny w składzie: Dariusz Pięt, Marek Sobecki, Eugeniusz Kotara i Mirosław Sukiennik, który dawał krótkie koncerty całkiem niezłej rockowej muzyki w trakcie przedstawień kabaretu.

zespolcabaret2017rtya
Zespół z LO A. Mickiewicza, na pierwszym planie Mirek Sukiennik gitara solo,
Marek Sobecki perkusja,
Gienek Kotara bas,Darek Pięt gitara

Jak zwykle mieliśmy duże wsparcie ze strony nauczycieli liceum, głównie Alicji Ostrowskiej. Również zaliczyliśmy HSA w Chrzanowie szlifując swój warsztat aktorski. Wiodącą rolę w tych czasach w kabarecie wiódł Jacek Bogusz, Zbyszek Bryś i częściowo też Krzysiek Koszarek."

hsa2017rtgt65HSA 1977r. - Zbyszek Bryś, Darek Pięt, Marek Sobecki i Krzysiek Gruca

mdl2017cambron
Krzysiek Koszarek i Jacek Bogusz -numer cyrkowy MDK Lubliniec 1977 rok

Działalność kabaretu nie byłaby możliwa bez wsparcia ówczesnego grona pedagogicznego liceum. Tak o tym pisze Michał Bok-Kulikowski: "Mieliśmy ogromne szczęście, że na naszej drodze stanęli tacy nauczyciele i harcerze jak mgr Alicja Ostrowska. Bez opieki i ram harcerskich działalność kabaretu nie była by możliwa. "Schronienia" dla kabaretu udzieliło nam Liceum pod "wodzą" dyrektora mgr Markowiaka i nie o dach nad głową wyłącznie tutaj chodzi. Zresztą całe grono pedagogiczne otaczało kabaret wyjątkową opieką i sympatią."

kabmbrongronopedag2017rt
Grono pedagogiczne Liceum, z dyrektorem mgr Ludwikiem Markowiakiem,
który siedzi w pierwszym rzędzie

O tym, czym był dla licealistów Kabaret, wspomina Gabriela Knebel(Gumińska): "Tego nie da się opisać, to trzeba było przeżyć. Jacy wszyscy byliśmy młodzi, ładniejsi:) i było w nas tyle energii, werwy i zapału. Dla mnie osobiście udział w występach kabaretowych to było wielkie wyzwanie i przeżycie, którego nigdy nie zapomnę. Pamiętam nie tylko występy, ale także ciągnące się godzinami próby ( w moim przypadku najczęściej w Szkole Podstawowej nr 4). (...) Stroje najczęściej szyły nam i szykowały mamy. (...) To był nasz czas, czas bez komputerów, komórek i innych skomplikowanych urządzeń, ale czas dla Nas i tym Kabaretem żyliśmy i łączył nas strasznie mocno:)."

12rysiaciocia2017rt
Występ Barbary Banasik i Gabrieli Knebel
12rysiaciocia2017rt2 
Gabriela Knebel w monologu

Kabaret działa jeszcze do czerwca 1980r. po czym zaprzestaje swojej działalności. Dlaczego tak się stało? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Michał Bok-Kulikowski: "Przyczyn było wiele. Pierwsza podstawowa, to zabrakło nam Romka, jego konsekwencji, niezwykłej wprost umiejętności zdyscyplinowania młodych i bardzo kreatywnych ludzi do wspólnego działania. Kabaret pod Cambronnem to było jego dzieło i bez niego nic już nie było "takie same". Oprócz tego wszyscy chcieli pochwalić się kabaretem, kabaret stał się modny i w szkole i w mieście. Zaczęliśmy "uświetniać" rozmaite imprezy Żaden jubileusz i żadna impreza w mieście nie mogły obyć się beż występu Cambronna. Nie tworzyliśmy nowych programów tylko robiliśmy składanki z wcześniejszych, bo nie było na to czasu. W występach brały udział czasami przypadkowe osoby zwerbowane naprędce, bo ktoś nie miał czasu, lub po prostu nie mógł. Chodziliśmy wtedy jak by nie było do szkoły:). Kabaret istniał i występował, ale utracił bezpowrotnie swoistą dynamikę".

Po latach, wszystkie osoby z którymi udało się nawiązać kontakt, o Kabarecie wypowiadały się bardzo ciepło i w samych superlatywach. Zaznaczały także jak ważny, w czasie gdy uczyli się w Liceum, był dla nich Kabaret, a także jak wpłynął na ich późniejsze dorosłe życie. Tak o swojej przygodzie z harcerskim Kabaretem opowiada pani Urszula Budzyńska-Tarasek: "Moja przygoda z kabaretem nie trwała długo, zaledwie dwa lata (1973-1975). Byłam w III kasie LO i do udziału w pierwszym spotkaniu adeptów sztuki kabaretowej zachęciła mnie koleżanka. Pamiętam ten dzień jak z dużą nieśmiałością wszyscy zgromadzeni w auli Liceum opowiadali Romkowi Krupskiemu co potrafią, jakie mają zainteresowania i jakich artystycznych działań mogą się podjąć. Dowiedzieliśmy się wtedy także, że szybko przystępujemy do tworzenia pierwszego kabaretowego przedstawienia, plany były ambitne, zostały wyznaczone terminy prób i indywidualnych spotkań w celu uzgodnienia repertuaru oraz stworzenia programu. W tym czasie uczęszczałam na zajęcia teatralne do Domu Kultury i miałam kilka tekstów przygotowanych do zaprezentowania na scenie. Romek dokonał wyboru dwóch utworów Jerzego Kerna. Jednocześnie reżyser przydzielił mi tekst skeczu z rolą „gosposi do wynajęcia” oraz dwie piosenki z repertuaru Danuty Rinn i Bogdana Smolenia. Piosenki ich interpretacja i wykonanie muzyczne były dla mnie nie lada wyzwaniem ponieważ nie miałam w tej dziedzinie doświadczenia i specjalnych zdolności. Sukces wykonawczy zawdzięczałam przede wszystkim Henrykowi Czajowi, który wykazał wiele cierpliwości ucząc mnie śpiewu i partnerując w ich wykonaniu. Dzisiaj, pozostały zdjęcia i wspomnienia o naszych artystycznych zmaganiach i wspaniałej przygodzie w kabarecie."

12Cambron 01a
Urszula Budzyńska i Henryk Czaj w piosence Danuty Rinn "Ten Tego Owego"

Członkowie Kabaretu spotykali się nie tylko w szkole i na próbach, jak wspomina, członek Kabaretu, pani Małgorzata Chłąd (Gierat):

kabaretzdjeciekier2017
Małgorzata Gierat i Jacek Bogusz

"To była wspaniała grupa ludzi, którzy nigdy nie mieli się dosyć. Spotykaliśmy się na próbach wieczorami, przerwach w szkole, były też prywatki, wyjazdy zimowe, obozy letnie w Kokotku no i cały czas się integrowaliśmy, zawiązywały przyjaźnie, miłości też były. Może dlatego że wtedy nie mieliśmy komputerów, smartfonów, a w telewizji były dwa programy. Żali mi trochę, że nie widzę dzisiaj tej naszej pasji wśród młodych. Każdy wnosił to co miał najlepszego, ale najważniejsze że nam się chciało."

wycieczka1976kabaret
Wycieczka marzec 1976r.
wycieczka1976kabaret2
Wyjazd - Maj 1977r.

Wycieczka z kabaretu 1976
Wycieczka Kabaretu w 1976r.

Opracowane na podstawie:
Lubliniecki Pamiętnik Pedagogiczny zeszyt 3, "Na scenie i wokół sceny" - Roman Krupski
Wspomnienia - Gabriela Knebel
Kronika Szczepu im. Duboisa z lat 1974-1977
Wspomnienia - Tadeusz Świątczak
Wspomnienia - Janusz Wójcik
Wspomnienia - Jerzy Ożarowski
Wspomnienia - Michał Bok-Kulikowski
Wspomnienia - Urszula Budzyńska-Tarasek
Wspomnienia - Krzysztof Gruca
Wspomnienia - Mirosław Sukiennik
Wspomnienia - Małgorzata Chłąd (Gierat)

Zdjęcia:

Archiwum Hufca Lubliniec
Lubliniecki Pamiętnik Pedagogiczny zeszyt 3, "Na scenie i wokół sceny" - Roman Krupski
Archiwum prywatne - Gabriela Knebel
Kronika Szczepu im. Duboisa z lat 1974-1977
Archiwum prywatne - Tadeusz Świątczak
Arhciwum prywatne - Urszula Budzyńska-Tarasek
Archiwum prywatne - Mirosław Sukiennik
Archiwum prywatne - Małgorzata Chłąd (Gierat)